Najnowsze teksty

Najnowsze wiersze

przyjaciółko
[na sprzedaż]
mała ona

Ostatnio wyróżnione

Ulica
Kobieta
pierwszy śnieg tej jesieni

Ostatnie komentarze

Bodziu , Regino dziękuję pięknie , serdeczności
Piotrze musnołeś gzechów przysiadając na krawędzi jednak wybrałeś inne jutro ba...
wejście mocne jak cały wiersz ... podoba mi się

   

Pora zerwać dach, by gwiazdy mogły swobodnie wpadać. Zerwać i to na żywo, przy udziale wszystkich zainteresowanych. Opowiedzieć wreszcie historie o ziemi, niebie i piekle, o planetach.

Danuta Chyła



 

 

Pamiętasz swój „pierwszy raz", kiedy odczułaś potrzebę utrwalenia owocu natchnienia?
Kiedy to było i czy pamiętasz wiersz, który napisałaś?

Pamiętam, ale trudno to nazwać natchnieniem. Po prostu już jako mała dziewczynka lubiłam obserwować otaczający mnie świat. Mając siedem lat, napisałam wiersz o sikoreczce, który później deklamowałam w szkole. Treści oczywiście nie pamiętam. Bardzo lubiłam też tworzyć dziecięce książeczki o przygodach różnych zwierzątek i ozdabiać je swoimi rysunkami. Niestety w wyniku przeprowadzek wszystkie te „skarby” zaginęły.
Później pisałam jakieś okolicznościowe wierszyki, które recytowałam na szkolnych akademiach.
Poważniejsze pisanie zaczęło się, gdy zakochałam się po raz pierwszy. Miałam wtedy 16 lat. Wszystkie swoje radości i smutki znajdowały odzwierciedlenie w wierszach.
Tak było do czasu założenia rodziny. Dzieci, dom, praca, studia zajmowały mi cały czas. Pisałam znacznie mniej. Najczęściej jakieś okolicznościowe wiersze na potrzeby pracy lub znajomych.
Wiele lat później za namową męża wróciłam do pisania. Zaczęłam uczęszczać na spotkania grupy poetyckiej AKANT działającej przy Czytelni Naukowej na Targówku. Zresztą w dalszym ciągu jestem jej członkiem. Równocześnie stałam się również członkiem Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia Autorów Polskich.
I kocham pisać.

Elizabeth Wawrzyniak


 


Witaj. Dołączyłaś do grona kolejnych osób, które zgodziły się na ten wywiad. Dla poezji-sztuki, portalu, gdzie wielu ma możliwość czytania twoich wierszy.
- Elu,( tak będę zwracać się do ciebie) jesteś naszą rodaczką, pochodzą z Kępna jak się nie mylę, jednak mieszkającą w Montrealu w Kanadzie. Tak zwanym mieście niespodzianek, nad którym góruje Mont Royal ( Góra królewska) od której wzięło ono swoją nazwę.

Witaj Mariolu. Serdecznie dziękuję za zaproszenie mnie do tej rozmowy. Jest mi naprawdę niezwykle miło.

Helena Trzcionka-Kryściak




Pamiętasz swój "pierwszy raz", kiedy odczułaś potrzebę utrwalenia owocu natchnienia? Kiedy to było i czy pamiętasz wiersz, który napisałaś

Mój pierwszy raz?...mam tylko jedno skojarzenie... któraż to kobieta tego nie pamięta.
A tak poważnie to pisałam już w szkole średniej. Wiadomo do szuflady. Dopiero po zamążpójściu z szuflad zaczęły wystawać kartki. Komoda pękała w szwach. Urodziłam kilkoro dzieci, więc nocne czuwania i samotność /męża widywałam w locie, a niedziele były świętem i to nie zawsze/Mąż poważnie chorował. Pisanie pozwalało mi przetrwać. Po jego śmierci przelałam na papier cały ból, miłość, marzenia niespełnione plany. Za coś poważniejszego z natchnienia biorę pisanie po jego odejściu. Tak, pamiętam wiersz: Był długi. Zrobiłam z niego miniaturę, wyciągając konsensus. Uwielbiam tę mini.

Już nie umiem czytać sercem
popękałam, rozsypuję się
Mój Anioł
przeszedł na emeryturę

a mówiłeś:
jesteś jak z porcelany

Mam zaszczyt przedstawić wszystkim poetom i poetkom naszego portalowego kolegę, które znamy pod nickiem Roklin. Oto 13 pytań do Tomasza Brodzkiego :)

Cześć! Zadałam kilka pytań Marcinowi Marcin Kurcbuch), znanemu pod nickiem operujeniebo odnośnie poezji, zainteresowań i prozy życia. Byłam wścibska niczym Rita Skeeter :)

Wywiad z Ewą Hulak (Ewka)



Dlaczego poezja ? Jak narodziła się pasja do tej właśnie sztuki wyrażonej słowami?

Poezja jest moją pasją, pasją umiłowanie słowa, czytanie, pisanie, pierwsze pamiętniki, opowiadania, zaczęłam pisać, mając 14 lat, zachowały się szczątki pamiętnika z 1967 r. Wtedy też napisałam pierwszą sztukę teatralną pt. Zaczarowany Książę, którą wystawiłam na wakacjach dla dzieci w ukochanej wsi mojego dzieciństwa i mojego taty. Była scena, stroje, nawet zaproszenia.